Dzisiaj jest: sob 18 lis 2017 07:18
Imieniny: Klaudyny, Romana, Tomasza
Aktualny kurs walut: 1 zł = £ 4.80

Piękne rodzinne chwile zmieniły się w horror

Wielka Brytania żyje tragedią, jaka miała miejsce w jednym z brytyjskich miast. Rodzina przezywała piękne chwile podczas .....

Wielka Brytania żyje tragedią, jaka miała miejsce w jednym z brytyjskich miast. Rodzina przezywała piękne chwile podczas narodowego święta, jednak radość nie trwała długo i szybko zamieniła się w prawdziwy horror. Rodzice nie mogą sobie wybaczyć, bo podczas puszczania fajerwerków, jeden z nich trafił prosto w ich małą córeczkę.

Jak informuje Mirror, rodzice czterolatki postanowili podzielić się horrorem swoim i córki, by przestrzec innych przed tragedią, do której może dojść w czasie zabaw z fajerwerkami. Wierzą, że w ten sposób dotrą do większej liczby osób. Mała Maisie Roe poniosła straszliwe obrażenia po tym, jak jeden z fajerwerków, który odpalał jej ojciec, wystrzelił w jej kierunku, zaplątał się w szalik i eksplodował.

Rodzina pochodzi z Berrydown w północnym Devon. Fajerwerk, który zboczył z kursu i trafił w dziecko, został wystrzelony przez ojca dziewczynki w czasie obchodzenia sobotnich uroczystości związanych z Bonfire Night. Mała Maisie wraz ze starszym rodzeństwem stała w odległości 10 metrów od fajerwerków. Cztery z pięciu rakiet poszybowały w powietrze. Piąta trafiła w czterolatkę, która trafiła do szpitala z poparzeniami głowy, ramion oraz dłoni. Najprawdopodobniej dziewczynce potrzebny będzie przeszczep skóry.

Chirurdzy ze szpitala w Bristolu orzekli również, że następne kilka dni będzie kluczowych w ocenie tego jak wszystko się goi. Dodają także, że dziecko miało naprawdę sporo szczęścia w nieszczęściu. „Lekarze powiedzieli mi, że gdyby fajerwerk trafił kilka centymetrów w drugą stronę, moje dziecko mogłoby stracić wzrok i mieć problemy z oddychaniem przez resztę swojego życia” opowiada zdruzgotana Stephanie, matka dziewczynki.

Rodzice Maisie podzielili się również jej zdjęciami ze szpitala, by inni mogli mieć wyobrażenie, jak niebezpiecznie skończyć się może zabawa ze sztucznymi ogniami. Apelują również, by zawsze chodzili na organizowane pokazy ogni sztucznych, a nie organizowali je na własną rękę w swoich ogródkach czy na ulicach.

Matka Maisie, 30-letnia Stephanie, funkcjonariuszka policji powiedziała: „Mąż jest żołnierzem. Oboje mamy świadomość tego, jak ważne jest bezpieczeństwo. Jeśli zdjęcie naszego dziecka przekona kogoś do tego, by nie kupował fajerwerków w supermarkecie czy kiosku i nie puszczał ich, to dobrze. To nigdy nie jest warte ryzyka. Lepiej iść na zorganizowany pokaz”.

Rodzice proszą ludzi o podpisanie petycji, w której wzywają rząd do zakazu sprzedaży fajerwerków do własnych celów. Petycja została do tej pory podpisana przez ponad 125 tysięcy osób.

Ostatnie aktualności

Pomoc i wsparcie

Płatności obsługuje: